Domain Name Zone
domeny internetowe

DNZ Blog

Wiadomości ze świata domen

Jak to w końcu jest z domenami IDN?

IDN pytanieDnia 11 września 2003 NASK wprowadził możliwość rejestracji domen zawierających polskie znaki. Od tej pory minęło już ponad pięć lat. Półtora roku temu było jeszcze wiele wolnych dobrych IDNów w strefie .pl. Wiem z doświadczenia, gdyż sam wtedy zacząłem się głębiej interesować tymi domenami. Warto było chociażby ze względu na parking, gdyż wiele z nich posiada ruch. Niektóre z nich notują nawet po kilkadziesiąt wejść dziennie, a w pewnych przedziałach czasowych nawet po kilkaset.

W społeczeństwie domeniarzy panuje jednak podzielone zdanie na temat domen zawierających polskie znaki. Niektórzy twierdzą, że przedstawiają one tylko wartość dla właściciela domeny bez polskich znaków (w przypadku domeny państwa.pl chodziłoby o domenę panstwa.pl) ze względu na to, że na IDNie niby nie da się postawić serwisu gdyż większość ruchu będzie przechodzić na domenę bez polskich znaków. Racja w tym przypadku polega na tym, że parkując dwie czyste domeny (bez historii), domena bez polskich znaków w znacznej większości przypadków będzie miała więcej ruchu z palca niż domena z polskimi znakami.

Przedstawiam kilka przykładów:

  • bożenarodzenie.pl 248 / 852 = 29%
  • bułgarski.pl 3 / 4 = 75%
  • bułki.pl 3 / 8 = 38%
  • mirosław.pl 9 / 15 = 60%
  • naleśniki.pl 39 / 76 = 51%
  • państwa.pl 22 / 18 = 122%

Liczby przedstawiają ilość wejść na domenie zanotowanych przez parking Sedo w ciągu ostatnich 32 dni. Pierwsza liczba to wejścia na domenę z polskimi znakami, a druga na domenę bez polskich znaków.

Z wyjątkiem domeny państwa.pl widać, że wcześniej opisane zjawisko da się faktycznie zauważyć. Z czym jest to związane? Moim zdaniem duży wpływ mają na to dwa aspekty:

  1. Najbardziej popularna przeglądarka internetowa Internet Explorer zaczęła obsługiwać IDNy dopiero od wersji 7, która pojawiła się dosyć późno: w październiku 2006 roku. Przez tą techniczną barierę użytkownicy internetu byli zmuszani latami do wpisywania adresów w zniekształconej formie. Więc wielu z nich z przyzwyczajenia wchodzi tylko na domeny bez polskich znaków, aczkolwiek dla nowych użytkowników internetu którzy nie musieli doświadczać takich ograniczeń technicznych wpisanie domeny z polskimi znakami przychodzi naturalnie.
  2. Tymczasowo jest łatwiej wpisać na polskiej klawiaturze domenę bez polskich liter. W przypadku domeny z polskimi literami trzeba dodatkowo naciskać klawisz “alt”. Niemieccy użytkownicy mają sytuację o tyle uproszczoną, że ich umlauty (ä, ö, ü) posiadają własne klawisze na niemieckiej klawiaturze. Ale kto wie co przyniesie przyszłość. Z coraz większą internacjonalizacją oprogramowania komputerowego również ze względu na rosnące ilości użytkowników internetu z krajów nie posługujących się łacińskim alfabetem może kiedyś zostanie wymyślony system wpisywania narodowych znaków w prostszy sposób.

Taka jest sytuacja na dzień dzisiejszy. Ale co będzie w przyszłości? Czy na domenach IDN będzie się zwiększał ruch? A może ze względu na lenistwo użytkowników nic się już diametralnie nie zmieni? Osobiście jestem zdania, że domeny IDN będą cieszyć się coraz większym ruchem im bardziej społeczeństwo będzie edukowane na temat ich istnienia oraz możliwości ich wykorzystania. Dlaczego tak myślę? Wystarczy zamiast patrzeć tylko na pasek do wpisania adresu w przeglądarce spojrzeć również na inny typ pola, do którego się coś wpisuje aby uzyskać jakąś informację. Mowa o polu w wyszukiwarkach internetowych, do których się wpisuje frazy zawierające polskie znaki już od samego początku istnienia polskich wersji systemów operacyjnych.

Oto pięć wykresów dla wybranych słów kluczowych z Google Insights for Search pokazujących relatywne ilości wyszukiwań:

Google Insights boże narodzenie

Google Insights naleśniki

Google Insights państwa

Google Insights nieruchomości

Google Insights tłumacz

Jak widać w tym przypadku zdecydowana większość użytkowników woli się posługiwać polskimi znakami. Więc moim zdaniem to już tylko kwestia czasu, aż uświadomią sobie, że tak samo można wpisywać polskie znaki do pola adresowego w przeglądarce.

Czy to znaczy, że możemy już spokojnie uruchamiać portale na IDNach? Zanim odpowiem na to pytanie, zerknijmy jeszcze na to, na ile wyszukiwarki internetowe obsługują te domeny (kliknij w obrazek aby zobaczyć większą wersję):

Domena budyń.pl na 10 miejscu w Google dla zapytania “budyń”

W wynikach wyszukiwarki obrazków Google pojawia się plik z budyń.pl, aczkolwiek adres jest przedstawiony w zniekształconej formie: www.budy%C5%84.pl

Google zaindeksował wszystkie podstrony domeny budyń.pl

W wyszukiwarce Onetu wynik pokazuje adres w formie punycode, aczkolwiek ta wyszukiwarka bazuje na Google: http://www.xn--budy-e2a.pl/

Podobne zjawisko występuje w wyszukiwarce Yahoo!

Wyszukiwarka Live firmy Microsoft wogóle nie zaindeksowała domeny budyń.pl

Myślę, że jeszcze nie nadszedł czas na profesjonalne projektowanie IDNów ze względu na następujące kwestie:

  1. Jak widać wyżej wyszukiwarki nie radzą sobie jeszcze w stu procentach z domenami IDN.
  2. Część użytkowników nie będzie mogła swobodnie korzystać ze stron postawionych na domenach IDN ze względu na przestarzały software na komputerze.
  3. Linkowanie domen IDN na innych stronach może okazać się problematyczne ze względu na brak odpowiedniego wsparcia innych znaków narodowych niż tych, które są używane w języku danej strony. Aktualnie występuje taki problem na przykład na Facebooku. Nie można tam opublikować linków do niektórych IDNów gdyż część znaków polskich jest zamienianych np. na znaki zapytania.
  4. Przez to, że wciąż istnieje większa świadomość domen bez polskich znaków, prawdopodobnie duża część ruchu pochodzącego z marketingu szeptanego wyląduje właśnie na tych domenach.

Wszystkie cztery punkty jednak wynikają wyłącznie z przyzwyczajenia do dotychczasowych rozwiązań bazujących na domenach nie zawierających znaków narodowych. Pierwsze trzy punkty są jedynie natury technicznej, więc to już tylko kwestia czasu, aż znikną. Ostatni punkt jest najtrudniejszy do rozgryzienia, ale myślę, że to tylko kwestia tego, czy znajdą się pionerzy, którzy będą stawiali serwisy na IDNach nie posiadając odpowiednika bez polskich znaków. Ludzie którzy będą chcieli odwiedzić takie strony będą wtedy zmuszeni do zadbania o to, żeby ich oprogramowanie było aktualne. Poza tym automatycznie rozpowie się, że daną stronę da się odwiedzić tylko poprzez wpisanie adresu z polskimi znakami (podobnie teraz jest z wieloma serwisami, które działają tylko na domenach bez polskich znaków). To leży oczywiście w interesie osób posiadających zbiory domen IDN. Dlatego ja w niedalekiej przyszłości zamierzam wystartować przynajmniej z jednym większym projektem postawionym na domenie zawierającej polskie znaki.

W dniu dzisiejszym wszystkie IDNy składające się z topowych słów kluczowych są już zarejestrowane. Mocny wzrost rejestracji polskich IDNów w strefie .pl zaczął się w 2007 roku, więc około cztery lata po ich wprowadzeniu na polski rynek. Świadomość ich istnienia wciąż rośnie. Tworząc serwisy internetowe coraz więcej firm dba również o domenę z polskimi znakami. Moim zdaniem to już tylko kwestia kilku lat, aż domeny IDN staną przynajmniej na tym samym poziomie, na którym dzisiaj stoją domeny bez polskich znaków. Wtedy niektórzy już nie będą patrzeć ze zdziwieniem na sprzedaże typu pożyczka.pl za 6.010 PLN albo samochód.pl za 11.080 PLN, tylko będą sobie pluć w brodę za to, że nie skorzystali z okazji.

9 Comments, Comment or Ping

  1. Gratulacje za przyłożenie się do napisania obszernego artykułu o IDNach! :) Podaję przykład od siebie:

    pociągi.pl 120 / 115 = 104%
    bramkipolaków.pl 53 / 395 = 13%

    Widać z niego, że różne są proporcje na IDN i nonIDN a może to zależeć też od długości domeny i zapewne innych czynników (np. układ na klawiaturze). Jedno jest pewne – liczba wejść na domeny z polskimi znakami diakrytycznymi nie jest już zjawiskiem pomijalnym.

  2. maryuse

    Bardzo dobrze napisany artykuł, podobał mi się.
    Zabrakło jeszcze jednej rzeczy której my Polacy nie odczuwamy.
    Zjawiskiem tym jest tzw. bałkanizacja internetu polegająca na używaniu przez Bułgarów czy Rosjan własnych liter w internecie. O ile Polacy czy Niemcy posiadamy alfabet łaciński o tyle kraje bałkańskie czy azjatyckie korzystają z innego alfabetu – cyrylicy.

  3. Świetny artykuł Michał. Muszę się przyznać, że dopiero teraz go przeczytałem.

    Od siebie dodam, że z początku byłem bardzo sceptycznie nastawiony do wprowadzenia znaków narodowych w adresach. Przez to całkowicie odpuściłem sobie ich rejestrację, w związku z czym, w swoim portfolio posiadam tylko jedną taką domenę. Nie muszę chyba mówić, że bardzo żałuję swojej decyzji.

    Obecnie uważam, że jest tylko kwestią czasu, aż idny wyprą ich bezogonkowe, sztuczne odpowiedniki.

    Nie wspomniałeś tylko o jeszcze jednej ważnej, finansowej kwestii. Utrzymanie idn’a jest znacznie tańsze od “tradycyjnej” domeny. A to jest już duży plas. Zwłaszcza dla takich hurtowników jak my :)

  4. “Linkowanie domen IDN na innych stronach może okazać się problematyczne”
    Nie rozumiem tego… Jako link podaje się postać punycode domeny i wszystko jest cacy – posiadacze wspierającego IDN oprogramowania widzą docelową postać adresu, zaś inni reprezentację w ASCII (punycode).

  5. pozmu, masz oczywiście rację, ale nie wygląda to zbyt estetycznie i może odstraszyć użytkownika końcowego jeżeli nie mamy możliwości własnoręcznego dopasowania anchor’a.

  6. yarowa

    “[...] Wystarczy zamiast patrzeć tylko na pasek do wpisania adresu w przeglądarce spojrzeć również na inny typ pola, do którego się coś wpisuje aby uzyskać jakąś informację. Mowa o polu w wyszukiwarkach internetowych [...]”

    Dokładnie tak jest:

    np.
    miejscowosc.pl – 134,000 wyników
    miejscowość.pl – 10,100,000 wyników

  7. Warto zauważyć, że błąd w Google Image Search został już poprawiony.

  8. Szkoda, że w sieci jest też http://blog.domeny.tv/2009/01/26/domeny-idn-czy-juz-warto-je-rejestrowac/ komentarze przez to porozrzucane pomiędzy dwoma blogami. Z IDN jest coraz lepiej. Ja rozumiem, np. że linkowanie jest proste, bo używamy ASCII, ale jakiś jest urok z np. wklejania na FB linka http://www.xn--potuczeni-sub.pl zamiast http://www.potłuczeni.pl – przecież zapis ascii wygląda ODSTRASZAJĄCO i do tego odbiera cały urok nazwy domeny w UTF. Sytuacja powoli się poprawia, ale jeszcze nie jest idealnie. Jakiś czas temu np. Google Analytics były jeszcze jakieś straszne jaja z IDN, ale to też już naprawili. Jak w ogóle z programami pocztowymi, jakieś klienckie oprogramowanie sobie już radzi bez problemu z adresami w UTF8?

Reply to “Jak to w końcu jest z domenami IDN?”

Przeszukaj bloga