Domain Name Zone
domeny internetowe

DNZ Blog

Wiadomości ze świata domen

Przycisk warty 300 milionów dolarów

Sklep internetowyOptymalizacja formularza składającego się z dwóch pól (“Adres email” i “Hasło”), dwóch przycisków (“Login” i “Rejestracja”) oraz linka “Zapomniałem hasło”, pojawiającego się w trakcie złożenia zamówienia w sklepie internetowym, doprowadziła do zwiększenia jego obrotów o 300 milionów dolarów (ponad 900 milionów złotych).

Problem nie polegał na wyglądzie formularza, tylko na tym, gdzie się znajdował. Otóż użytkownicy najpierw dodawali w sklepie produkty do koszyka, które chcieli zamówić i po tym wszystkim naciskali na przycisk “Do kasy”. Opisany formularz służący do zalogowania się pojawiał się dokładnie wtedy, więc przed możliwością podania informacji potrzebnych do zapłacenia za zamówienię.

Zespół tworzący strony internetowe danego sklepu był zdania, że logowanie umożliwi stałym klientom szybsze dokonanie transakcji, a nowi klienci tak czy inaczej wrócą żeby zamówić coś więcej, przez co będzie to również dla nich ułatwieniem.

W przeprowadzonym usability test realia były jednak inne: nowi klienci nie chcieli się rejestrować. Jeden z testowanych kupujących powiedział: “Nie wszedłem tu żeby wchodzić w jakieś relacje z tym sklepem. Ja tylko chcę coś kupić.”. Na dodatek nowi klienci nie pamiętali, czy zamawiali już kiedyś coś w tym sklepie, więc próbowali różne kombinacje adresu emailowego i hasła, które wszystkie nie działały. To doprowadzało ich do frustracji.

Użytkownicy nie wiedzieli z czym się wiąże rejestracja. Wszyscy, którzy klikali na przycisk “Rejestracja” robili to z pewną rozpaczą. Wielu twierdziło, iż sprzedawca po prostu chce zebrać ich informacje żeby denerwować ich wiadomościami reklamowymi których oni wogóle nie chcą otrzymywać. Niektórzy wyobrażali sobie różne inne scenaria wnikające z tej próby naruszenia prywatności.

Stałym klientom również nie było łatwo. Tylko nielicznej grupie udało się zapamiętać swoje dane do zalogowania się. Większość z nich równie borykała się z tym formularzem. Nie mogli po prostu zapamiętać swojego adresu emailowego albo hasła, którego użyli na stronie sklepu. Problem polegał na tym, że wielu miało większą ilość różnych adresów emailowych albo je po prostu zmieniło w przeciągu lat.

Po analizie bazy danych sprzedawcy zauważono, że 45% wszystkich klientów rejestrowało się w sklepie wielokrotnie, niektórzy nawet po dziesięć razy. Codziennie 160 tysięcy ludzi korzystało z opcji “Zapomniałem hasło”. 75% z nich już nie dokańczało transakcji.

Cały problem został rozwiązany prostym sposobem. Designerzy po prostu usunęli przycisk “Rejestracja” i zastąpili go buttonem z napisem “Dalej” z następującą wiadomością: “Nie musisz się u nas rejestrować aby coś zamówić. Po prostu naciśnij na Dalej aby przejść do kasy. Żeby przyspieszyć Twoje zakupy w przyszłości, możesz założyć konto podczas obrabiania zamówienia przy kasie.”.

Wynik był zdumiewający: Ilość klientów zwiększyła się o 45%. W pierwszym miesiącu sklep zwiększył obrót o 15 milionów dolarów. W ciągu pierwszego roku po wprowadzeniu zmiany obrót wzrósł o 300 milionów dolarów.

Widać więc, że warto testować różne konfiguracje w świecie ecommerce. To samo dotyczy parkingu domen i szablonów używanych na poszczególnych domenach. Na Sedo w większości przypadków najlepiej działa layout “Lite” ze względu na jego prostotę. Aczkolwiek na pewnej części domen inne layouty przynoszą lepsze efekty. A które to są można się dowiedzieć testując.

Źródło: User Interface Engineering

Co się wydarzyło w 2008 i co będzie w 2009?

Zmiany w 2008 i przyszłośćW 2008 roku polski domaining przeszedł cztery znaczące zmiany.

  1. Pierwszą zmianą było zaniżenie ceny rejestracji domen .pl do kwoty 10 PLN (cena netto dla partnerów NASK). Wielu polskich rejestratorów zorganizowało z tego względu promocje polegające na tym, że można było zarejestrować u nich domenę .pl za bardzo niskie kwoty (okolice 1 PLN). Haczyk polegał na tym, że trzeba było często przedłużyć swoją domenę u danego rejestratora o 1 rok w przypadku gdy chciałoby się ją wytransferować do innego usługodawcy. Cena za przedłużenie domeny .pl jest oczywiście znacznie wyższa (w home.pl przedłużenie nawet po obniżce cen dla partnerów NASK wciąż kosztuje 99 PLN netto). Ma to taki efekt, że aktualnie listy spadających domen są większe niż kiedykolwiek.
  2. Druga i przynajmniej z mojego punktu widzenia najbardziej istotna zmiana to zaniżenie cen opcji na domeny .pl z 150 do 30 PLN dnia 1 lutego 2008 (ceny netto dla partnerów NASK). Dzięki temu łapanie domen bardzo mocno straciło na atrakcyjności, gdyż w pierwszych minutach tego dnia na praktycznie wszystkie domeny o znaczącej wartości zostały zakupione opcje. Przez następne kilka miesięcy wykupywano ich coraz więcej (obecnie jest ich aktywnych kilkadziesiąt tysięcy). Tym, którzy nie zadbali wcześnie o ładne portfolio opcji, zostało już tylko łapanie mniej ciekawych nazw oraz licytowanie się na aukcjach domen zrealizowanych opcji na Dropped.pl.
  3. Trzecia zmiana również bardziej dotyczy domeniarzy niż przeciętnego użytkownika rejestrującego domenę. Chodzi o publikację przez NASK list domen usuniętych z DNS. Dzięki temu dokładnie wiadomo, które domeny niebawem prawdopodobnie spadną i nie trzeba już masowo odpytywać serwerów NASK własnymi skryptami.
  4. Czwarta zmiana wystąpiła 1 lipca 2008 roku: obiżenie ceny przedłużenia domeny IDN .pl do 10 PLN (cena netto dla partnerów NASK). Wtedy przedłużenie normalnej domeny bez polskich znaków jeszcze kosztowało 60 PLN, więc była i jest to znacząca różnica, która moim zdaniem wspomoże popularyzacji domen IDN w Polsce.

Poza tymi zmianami w polityce NASK możemy być dumni z wydarzenia, które moim zdaniem pchnęło naszą branże domenową w Polsce mocno do przodu. Mowa o MeetDomainers, pierwszej konferencji skupiającej się na tematach dotyczących właścicieli domen internetowych, która została zakończona pierwszą aukcją domen na żywo na której zostały sprzedane domeny takie jak wagary.pl za 11.000 PLN, fotografie.pl za 26.000 PLN i adwokaci.pl za 70.000 PLN.

To były moim zdaniem najważniejsze wydarzenia w polskim domainingu w ubiegłym roku.

A co nam przyniesie 2009?

Na dobry start NASK wreszcie obniżył chociażby trochę ceny odnowień domen .pl (z 60 do 40 PLN). Może po różnych dyskusjach na ten temat wreszcie doszedł do wniosku, że nie może sobie dalej pozwolić na tak drogie przedłużenia. Mam nadzieję, że to jest tylko taki krok wstępny i za niebawem doczekamy się wreszcie cen podobnych do rejestrów domen .de czy .eu.

Co się jeszcze będzie działo?

Myślę, że domeny IDN dalej będą zyskały na wartości. Poza tym coraz częściej będziemy mieli do czynienia z firmami i prawnikami, którzy będą nam chcieli odebrać domeny. W tym aspekcie może się okazać pomocne chociażby poprzez edukację stowarzyszenie, o którym była już mowa na MeetDomainers i które pewnie powstanie w tym roku. Możliwe, że powstanie nowa platforma do parkowania domen stworzona przez polską firmę. Myślę, że dzięki coraz większej ilości polskich internautów ruch na naszych domenach powinien się zwiększyć. Tak samo jak stawki za kliki ze względu na coraz większe zainteresowanie reklamodawców internetem. Niby mówi się o kryzysie gospodarczym, ale ja jestem zdania, że nasza branża się w tym roku rozwinie na plus. A jak sami będziemy działać a nie tylko czekać na większy popyt, to tym szybciej będą widoczne jakieś efekty. Ci, którzy siedzą w branży, odczują je sami już w ciągu roku. Reszta przeczyta o nich za rok na dnz.pl :)

Angielski eBook na temat wybierania nazw domen

Killer Domains eBookOpublikowano angielski eBook omawiający temat wybierania nazwy domeny. Patrząc na ilość zarejestrowanych nazw w domenie .com (ponad 76 mln), rynek na taką specjalistyczną książkę pewnie istnieje na rynku anglojęzycznym. Książka składa się z 55 stron: 30 zawierają artykuły, a 25 dużą listę przed- i przyrostków (ponad 400 sztuk). Listę można również ściągnąć w formacie Excel. Koszt ebook’a to 17 USD (37,41 PLN).

Książka zawiera następujące rozdziały:

  1. Wstęp
  2. Siedem cech dobrych nazw domen
  3. Proces szukania nazw domen
  4. Szukanie keywordów
  5. Przed- i przyrostki
  6. Narzędzia i linki
  7. Rejestracja i zarządzanie nazw domen

Siedem cech dobrych nazw domen można przeczytać na blogu autora:

  1. Są krótkie
  2. Są łatwe do zapamiętania
  3. Można je łatwo przeliterować
  4. Są zarejestrowane w domenie .com (MW: to dotyczy m.in. angielskich projektów; w Polsce .pl posiada największą popularność)
  5. Są opisowe
  6. Lub można stworzyć z nich markę
  7. Nie zawierają minusów lub liczb

Ciekawą lekturą (również po angielsku) jest Igor Naming Guide. Opisuje on proces tworzenia nazw dla produktów i firm.

Rozchwytywane domeny

NetArtPrzed chwilą otrzymałem następujący komunikat prasowy od firmy NetArt (nazwa.pl):

Domeny związane z aktualnymi światowymi wydarzeniami znikają z sieci błyskawicznie. Już następnego dnia po ogłoszeniu wprowadzenia na rynek nowego urządzenia firmy Nokia, wszystkie adresy z nim związane zostały zarejestrowane.

W ubiegłym tygodniu w Redwood City w Californii odbyła się konferencja Evans Data Developer Relations. Najważniejszym wydarzeniem było ujawnienie przez Fiński koncern planów wdrożenia nowej serii telefonów z dotykowym wyświetlaczem. Nokia Tube bo tak będą się nazywać nowe telefony, będą oczywistą konkurencją dla telefonów Apple iPhone. Daty wprowadzenia nowej serii na rynek jeszcze nie ustalono.

Tuż po konferencji z sieci zniknęły wszystkie dostępne domeny związane z ujawnioną nazwą. Internauci i pasjonaci gadżetów zarejestrowali domeny zarówno globalne, jak np. nokia-tube.com, jak i polskie, np. nokiatube.pl i europejskie, na których zapewne w przyszłości znajdą się serwisy traktujące o produkcie.

Osoby zainteresowane tematyką na bieżąco śledzą portale informujące o nowych technologiach i bardzo szybko reagują na wszelkie nowości, tworząc serwisy skupiające użytkowników i wielbicieli tych produktów. Na uwagę zasługuje fakt, że na długo przed wprowadzeniem produktu na rynek wszystkie związane z nim domeny zostały błyskawicznie wykupione.

„Swoją domenę warto zarejestrować na etapie samego pomysłu na biznes. W przeciwnym razie może okazać się, że zarejestruje ją ktoś inny. Opisane zaniechanie na początkowym etapie działań biznesowych może utrudniać potencjalnym klientom późniejsze dotarcie do informacji o danym produkcie lub jego zakup. To, że takie wpadki przytrafiają się nie tylko małym firmom, ale także gigantom, świadczy o tym, iż o domenie jako istotnym elemencie działań marketingowych myśli się zbyt późno. Myślę, że w ciągu najbliższego roku lub dwóch stan ten będzie się zmieniał. Głównie dlatego, że liczba polskich domen rejestrowanych w ciągu tygodnia wynosi od 10 do 15 tys. – a to oznacza, że liczba wolnych nazw kurczy się w zawrotnym tempie.” – mówi Daniel Kotyras, Dyrektor ds. Marketingu w firmie NetArt.

Były sprzedawca Dollars.com o aktualnej aukcji

DolaryZnany amerykański domeniarz Rick Latona sprzedał w lipcu ostatniego roku nazwę domeny Dollars.com za 650.000 USD (1.797.445 PLN; kurs z lipca 2007) szwajcarskiej firmie Virtual Network SA. Aktualnie Dollars.com znajduje się na aukcji Sedo ciesząc się dotychczas najwyższą ofertą w wysokości 750.000 EUR (2.572.125 PLN). Aukcja kończy się 18 kwietnia.

Można by twierdzić, że Rick żałuje sprzedaż tej nazwy domeny w ostatnim roku. Rzeczywistość jest jednak wręcz przeciwna:

Wielu osób pisze do mnie maile na temat aktualnej aukcji Sedo nazwy domeny Dollars.com. Interesują się, gdyż wiedzą, że sprzedałem tą nazwę za 650.000 dolarów w lipcu zeszłego roku.

W tym momencie aukcja stoi na 750.000 Euro i zakończy się dopiero za cztery dni.

Chcę, żeby się sprzedała za miliony. Nie żałuję, gdyż dobrze wyszedłem na jej sprzedaży. Stephane i goście z Virtual Network SA są dobrymi ludźmi i zasługują na zysk z tej transakcji.

Co ważnejsze, aukcja Sedo Pizza.com i aukcja Dollars.com są dowodem na to, że rynek domen jest w stanie przetrwać i prosperować w czasie recesji.

Wciąż mam jeszcze dziesiątki tysięcy domen. Zarobię o wiele więcej, jak rynek będzie dalej tak rósł, niż jak bym potrzymał Dollars.com jeszcze przez jakiś czas.

Moim zdaniem Rick posiada słuszny punkt spojrzenia. Ja wolę na razie jednak poczekać na zmianę właścicieli Pizza.com oraz Pizza.net :)

Źródło: DN Journal, RickLatona.com

Zlikwidować kropkę? “dnz” zamiast “dnz.pl”?

http://www.Na blogu Seth’a Godin’a pojawił się ciekawy wpis omawiający pomysł zlikwidowania kropki w nazwach domen — zamiast “dnz.pl” wpisywało by się po prostu “dnz”. Tak samo, jak pierwsza część adresu stron (“www.”) zanika (o “http://” już dawno nikt nie mówi), to niby ta ostatnia również nie jest potrzebna. Kiedyś sam się nad tym zastanawiałem i wydawało mi się, że byłoby to dobrym posunięciem. Jedna z potencjalnych zalet to ominięcie problemu związanego z zapamiętywaniem różnych końcówek. Ale argumentacja Seth’a przekonała mnie do tego, że to jednak zły pomysł.

Otóż nie mówimy “wejdź na http://www.dnz.pl”, tylko po prostu “dnz.pl”. Jasne jest, że nie potrzebujemy pierwszej części adresu (“http://www.”). Nowoczesne przeglądarki nawet same zauważają, że jeżeli nie mamy skonfigurowanego odpowiedniego rekordu na serwerze nazw dla samej nazwy domeny “dnz.pl”, tylko dla subdomeny “www.dnz.pl”, same przekierowują użytkownika na adres z prefiksem “www.”, jeżeli ten wpisze samo “dnz.pl”. Ale nie powinno wystarczyć wpisanie samej marki, “dnz”? Właśnie nie, ponieważ zamiast mówić “mamy stronę i to jest jej adres”, wystarczy użyć trzech znaków: “.pl”.

Dlatego również jestem zdania, że aktualna metodyka jest dobra. Jedyne negatywne zjawisko, które widzę, to ciągłe wprowadzanie nowych TLD. Moim zdaniem to doprowadza do coraz większej konfuzji wśród użytkowników internetu.

Źródło: Seth’s Blog

Nowy wywiad z Rick “Domain King” Schwartz

Na Elliot’s Blog można przeczytać nowy wywiad z Rick’iem Schwartz’em. Polecam :)

http://www.elliotsblog.com/index.php/2007/10/31/5-with-rick-schwartz-ceo-traffic

Blog Rick’a jest dostępny pod domeną domainking.com.

Przeszukaj bloga